Jak wygląda kontrola lub czynności sprawdzające w sprawie ulgi?
Najczęściej zaczyna się od pisma z urzędu z prośbą o dokumenty i wyjaśnienia: opis projektów, ewidencję kosztów, ewidencję czasu pracy. Jeśli odpowiedzi nie przekonają urzędnika, może wszcząć kontrolę podatkową. Firma z uporządkowaną dokumentacją zwykle kończy sprawę na etapie wyjaśnień.
Trzy poziomy sprawdzania
- Czynności sprawdzające — urząd prosi o dokumenty albo wyjaśnienia, np. w sprawie kwot z załącznika CIT/BR lub PIT/BR. Termin na odpowiedź wskazuje w wezwaniu.
- Kontrola podatkowa — urząd zawiadamia o zamiarze jej wszczęcia, a potem sprawdza księgi i dokumenty, zwykle w siedzibie firmy. Kończy się protokołem, do którego możesz złożyć zastrzeżenia. Po kontroli można jeszcze skorygować zeznanie.
- Postępowanie podatkowe — jeśli urząd nadal ma zastrzeżenia, wydaje decyzję. Od niej przysługuje odwołanie, a potem skarga do sądu administracyjnego.
O co pyta urząd
- jakie projekty firma uznała za B+R i dlaczego: problem, niepewność, sposób prowadzenia prac,
- jak wyodrębniono koszty w ewidencji,
- jak policzono czas pracy przy B+R poszczególnych osób,
- czym potwierdzono zużycie materiałów i wykorzystanie sprzętu,
- od kogo kupiono ekspertyzy i czy koszty nie zostały zwrócone, np. z dotacji.
Urzędnicy coraz częściej proszą też o rozmowę z osobami z zespołu B+R albo o pokazanie wyników prac. Warto, żeby kierownik projektu umiał w kilku zdaniach opowiedzieć, na czym polegała trudność.
Jak się przygotować
- odpowiadaj w terminie; jeśli potrzebujesz więcej czasu, poproś o jego wydłużenie na piśmie,
- przekazuj uporządkowane dokumenty z krótkim opisem, jak je czytać,
- pilnuj, żeby wyjaśnienia były spójne z kartami projektów i liczbami w zeznaniu,
- przy kontroli albo postępowaniu skorzystaj z pomocy pełnomocnika.
Czy warto występować o interpretację indywidualną
Interpretacja indywidualna to stanowisko Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej w sprawie Twojej firmy. Jeśli zastosujesz się do niej, chroni Cię przed skutkami innej oceny urzędu, ale tylko w granicach stanu faktycznego, który opisałeś we wniosku.
Warto, gdy:
- sprawa jest na granicy, np. nie wiadomo, czy dany wydatek mieści się w katalogu kosztów kwalifikowanych,
- chodzi o duże kwoty, które będą się powtarzać co roku,
- przepisy albo orzecznictwo nie dają jednoznacznej odpowiedzi.
Mniej przydatna, gdy: chcesz potwierdzić, że Twoje prace są działalnością B+R. Organ nie bada faktów, tylko przyjmuje Twój opis. Ochrona jest więc tak mocna, jak dokładny jest opis we wniosku, a o tym, czy rzeczywistość mu odpowiada, i tak rozstrzyga ewentualna kontrola.
Opłata za wniosek to 40 zł od każdego opisanego stanu faktycznego albo zdarzenia przyszłego. Interpretację wydaje się bez zbędnej zwłoki, nie później niż w ciągu 3 miesięcy.
Kiedy wniosek ma sens
Interpretacja chroni wtedy, gdy opisany we wniosku stan faktyczny odpowiada rzeczywistości — nie zastępuje dokumentacji, tylko rozstrzyga wykładnię przepisu. Dlatego sprawdza się przy wątpliwości prawnej: czy dany rodzaj prac mieści się w definicji działalności B+R, czy konkretny koszt należy do katalogu, jak liczyć proporcję w nietypowej sytuacji. Nie pomoże tam, gdzie problemem jest brak ewidencji albo opisu projektu — tego dotyczy kontrola, a nie interpretacja.
W rachunku opłaca się porównać 40 zł opłaty i kilka miesięcy oczekiwania z wielkością odliczenia, które zależy od rozstrzygnięcia. Przy jednorazowym, dużym odliczeniu albo przy kosztach, co do których praktyka organów się zmieniała, wniosek bywa tańszy niż spór.